Historia sukcesu.
Leszek Czarnecki przyszedł na świat 9 maja 1962 roku. Człowiek interesu, milioner, pasjonat. Na liście Najbogatszych Ludzi Świata drukowanej przez magazyn Forbes w 2008 roku został umieszczony na 446 miejscu z majątkiem szacowanym na 2,6 miliarda dolarów. Mawiają o nim, że był i jest czarodziejem biznesu i rekinem finansów, który zawsze o krok wyprzedza konkurencję. Obecnie Leszek Czarnecki jest głównym udziałowcem sześciu dużych spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, operujących w sektorze finansowym i budowlanym: TU Europa, Getin Holding, Open Finance, Getin Noble Bank, MW Trade i LC Corp. W skład Getin Holding zaliczają się (poza już wymienionymi) także takie spółki jak: PDK, Idea Bank i PF leasing. Getin Holding rozwija się również na wschodzie – w Rosji, na Białorusi i Ukrainie.
Wielu ludzi związanych z rynkiem kapitałowym uważa, że znakiem rozpoznawczym Leszka Czarneckiego jest tworzenie firm, doprowadzanie ich do sukcesu, a gdy osiągną poziom lidera w swojej branży – sprzedaż. Taki los spotkał założony w 1991 roku Europejski Fundusz Leasingowy, który był jedną z pierwszych i najlepiej prosperujących firm leasingowych w Polsce. Początki funduszu EFL były nie łatwe, bo w tamtych czasach w Polsce słowo „leasing” brzmiało obco i egzotycznie, szczególnie na przedmieściach Głogowa, w których mieścił się pierwszy oddział firmy. W jednym z wielu wywiadów Leszek Czarnecki wspominał, że przez pierwsze tygodnie działalności do firmy nie zgłosił się żaden klient. Trzeba było zwinąć biuro i spróbować na bardziej podatnym gruncie, którym w tamtym czasie była Warszawa. To był złoty strzał. Wiele miesięcy wysokiej klasy zarządzania i konsekwencji w działaniu EFL i efekt przerósł oczekiwania. Na wiosnę 1998 r. Leszka Czarneckiego docenił dziennik The Wall Street Journal, umieszczając go w TOP10 rankingu najlepszych menedżerów Europy Środkowej. Biznes rozwijał się doskonale, do tego stopnia, że w marcu 2000 roku spółka zadebiutowała na londyńskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, a kilka miesięcy później również na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. W 2001 roku Czarnecki postanowił sprzedać EFL francuskiemu bankowi Credit Agricole. O niebotycznej kwocie, jaką wtedy otrzymał, mówi się do dziś – 412 milionów euro, w przeliczeniu prawie miliard złotych! W ramach umowy przejął też 25 procent udziałów w spółce Credit Agricole Polska SA. Jednak, jak mówią jego współpracownicy, Leszek Czarnecki należy do osób, dla których klimat w biznesie jest równie ważny, co zysk jaki przynosi. Nie umiał porozumieć się z Francuzami więc w styczniu 2003 roku bez sentymentów odsprzedał im swoją część udziałów i zajął się tworzeniem kolejnego imperium. Miesiąc później powstał Getin Holding SA, który w ciągu następnych kilku lat stał się międzynarodową grupą finansową.
Ten sukces docenili analitycy magazynu Financial Times i w 2004 roku 42-letni wtedy Czarnecki stał się członkiem grona 25 Wschodzących Gwiazd Europejskiego Biznesu. Wyróżnień było znacznie więcej. W latach 2005, 2006 i 2007 został uznany za „Gracza Roku” w rankingu organizowanym przez polską edycję magazynu Forbes. W 2009 roku otrzymał laur „Przedsiębiorcy XX-lecia” w plebiscycie dziennika Puls Biznesu oraz otrzymał nagrodę honorową, przyznaną mu przez Ernst & Young w konkursie „Przedsiębiorca Roku”. W 2010 roku PKPP Lewiatan wręczył Czarneckiemu Nagrodę im. Andrzeja Wierzbickiego za osiągnięty sukces w biznesie oraz aktywne uczestnictwo w działalności na rzecz środowisk biznesowych. 2011 rok to znów nagroda dla „Przedsiębiorcy Roku 2010” przyznana przez organizację Pracodawców RP i Puls Biznesu. W tym samym roku otrzymał również wyróżnienie „Business Leader of the Year” przyznawane przez Warsaw Business Journal.
Książki.
Swoje doświadczenie życiowe i biznesowe zaprezentował w książce „Biznes po prostu”. Jest ona skierowana do osób chcących uruchomić lub już prowadzących własny biznes. We wstępie Leszek Czarnecki pisze, że chciał pokazać przedsiębiorców jako zwykłych ludzi, pełnych obaw, popełniających błędy, podejmujących ogromne ryzyko osobiste i często żyjących w nieustającym stresie. Dlatego autor pokazuje główne ryzyka związane z prowadzeniem biznesu, mające wpływ zarówno na zawodową, jak i osobiste część życia. Chociaż w przypadku właściciela firmy bardzo ciężko te dwie sfery traktować niezależnie.
W pierwszej części Leszek Czarnecki prowadzi potencjalnych przedsiębiorców krok po kroku. Naświetla tematy, które powinni mieć na uwadze i co powinni robić zakładając własny interes. Druga część książki jest zaadresowana do osób już posiadających własną firmę. Autor omawia najczęstsze problemy biznesowe, sposoby pozyskiwania kapitału, fuzje i przejęcia oraz inne tematy związane z prowadzeniem biznesu, wynikające z jego własnych doświadczeń. Trzecia część jest natomiast poświęcona zarządzaniu sukcesem. Leszek Czarnecki przypomina stare powiedzenie, że łatwiej pieniądze zarobić niż zachować. Postanowił więc podzielić się z czytelnikami historią własnych początków w biznesie oraz zaprezentować dwadzieścia jeden nieprzeciętnych sylwetek polskich przedsiębiorców i menedżerów.
Publikacja „Ryzyko w działalności bankowej. Nowe spojrzenie po kryzysie” jest próbą przeanalizowania przyczyn kryzysu, który objawił się z całą mocą w latach 2007 – 2008 i pokazania świeżego, innego punktu widzenia na ryzyko banku, w tym zwłaszcza na ryzyko operacyjne.
Pierwsza część „Ryzyka w działalności bankowej” poświęcony jest analizie zmian w postrzeganiu ryzyka operacyjnego w bankowości. Drugi rozdział to opis niektórych przyczyn ostatniego światowego krchu finansowego. Rozdział trzeci to wprowadzenie do pojęcia entropii i przedstawienie go jako elementu opisującego stabilność finansową banku. Kolejne dwa rozdziały są opisem tych sfer działalności bankowej, które zdaniem Czarneckiego mają decydujący wpływ na poziom entropii. W rozdziale 7 odnajdujemy praktyczne informacje o możliwości wykorzystania modelu entropii, a ostatni rozdział to prawdziwe studium przypadku, wykonane właśnie z użyciem modelu entropii. Autor analizuje w nim proces powstawania i rozwoju grupy finansowej Getin Holding – najdynamiczniej rosnącego biznesu finansowego w naszym kraju.
Po godzinach – sporty ekstremalne.
Omawiając sylwetkę Leszka Czarneckiego nie można nie opowiedzieć o tym, jak ważna w jego życiu jest pasja. Tak samo ambitnie podchodzi do tego, co sprawia mu ogromną przyjemność czyli sportów ekstremalnych. Szczególnie jeśli chodzi o nurkowanie. Najbardziej niedostępne i trudne rejony, takie jak zamknięty dla turystów Atol Bikini to jego specjalność. W 2007 roku wraz z przyjaciółmi wziął udział w jednej z pierwszych ekspedycji nurkowych w tym rejonie. Za cel obrano leżące tam wraki. Czarnecki ustanowił dwa rekordy (Polski i światowa) w nurkowaniu jaskiniowym. Kiedy je pobił? Zaraz po założeniu Getin Holding. We wrześniu roku 2003, w jaskini Boesmansgat w RPA zszedł do głębokości 194 metrów. Wcześniej żadnemu Polakowi taki wyczyn się nie udał. Dekompresja trwała ponad 4 godziny, w wodzie o temperaturze 16 stopni. Wspierał go inny mistrz, a zarazem przyjaciel, jeden z najbardziej utytułowanych nurków świata Nuno Gomes. Posiadacz rekordu głębokości w nurkowaniu w otwartym morzu – 280 metrów. W Meksyku Leszek Czarnecki ustanowił nowy rekord w najdłuższym nurkowaniu w jaskiniach – w Dos Ojos pokonał ponad 15 kilometrów podwodnych korytarzy. Było to najdłuższe nurkowanie jaskiniowe na świecie .
Poruszając temat pasji Czarneckiego należy wspomnieć również, że właśnie dzięki swojemu ukochanemu hobby, nurkowaniu, zarobił pierwsze pieniądze. Jeszcze podczas studiów na Politechnice Wrocławskiej 86 roku stworzył Przedsiębiorstwo Hydrotechniki i Inżynierii TAN SA, zajmujące się podwodnymi pracami inżynieryjnymi. Dwa lata zatrudniał już swoich przyjaciół, którzy dzielili z nim pasję do eksplorowania głębin. I nawet jako prezes, sam wykonywał prace pod powierzchnią wody. Firmę odsprzedał, choć generowała duże zyski, a pieniądze zainwestował w biznes leasingowy. W 1987 roku ukończył studia i uzyskał tytuł magistra na wydziale Inżynierii Sanitarnej Politechniki Wrocławskiej. W 1993 roku został doktorem nauk ekonomicznych w Katedrze Zarządzania i Informatyki Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu.
Droga do gwiazd.
Kiedyś pojawiły się plotki o jego planach podróży kosmicznej. Informację ujawnili Rosjanie, ale Czarneckiemu nie było to na rękę, bo skomplikowałoby to jego plany biznesowe. Gdyby jednak wyprawa doszła do skutku, byłby on drugim, Polakiem w kosmosie. Koniec końców plan ten nie wypalił i to chyba nie z powodów finansowych. Pomimo iż za wyprawę w kosmos na pokładzie Sojuza Rosjanie zażądali tylko 20 milionów złotych. W 2002 roku, w czasie gdy przygotowywał ekspansję na rynku finansowym, opracowywał jednocześnie plany rozwoju w sektorze deweloperskim. Założył spółkę Arkady Wrocławskie S.A., która wybudowała jedną z wrocławskich galerii handlowych. Arkady otwarto na wiosnę 2007 roku, oprócz sklepów mają kino, ogromne akwarium o wysokości dwóch pięter oraz dzieło Salvadora Dali – rzeźbę zatytułowaną „Profile of Time”. Arkady Wrocławskie S.A. są częścią nowej spółki deweloperskiej LC Corp S.A., która powstała w marcu 2006 roku. Ale wcześniej, z końcem 2005 roku, Czarnecki odkupił za 17,5 miliona euro, 31-piętrowy wieżowiec Poltegor Centre, w centrum Wrocławia z myślą o jego wyburzeniu i wybudowaniu tam najwyższego apartamentowca w Polsce. Sky Tower ma być najwyższym i najbardziej prestiżowym w Polsce apartamentowcem Kilkaset apartamentów oraz galerii handlowa i część biurowa mają zapewnić komfort elicie. Metr kwadratowy apartamentu można nabyć już od 15 tys. złotych, a luksusowy penthouse z oszklonym dachem i basenem to koszt ok. 28 milionów dolarów. Budowa całego kompleksu, nazywanego Wrocławskim Manhattanem, może kosztować nawet 1,5 miliarda złotych. Budynek zostanie ukończony w 2012 roku. Według spekulacji prasy bulwarowej apartament kupił tam między innymi jeden z członków zespołu The Rolling Stones.
Po godzinach i prywatnie.
Leszek Czarnecki, podobnie jak inni najwięksi biznesmeni w Polsce i na świecie, musi borykać się z efektami kryzysu globalnego kryzysu gospodarczego. Za to na kryzys w życiu prywatnym z pewnością nie może narzekać. We wrześniu 2008 roku prasę i internet obiegła informacja o jego ślubie z jedną z popularną dziennikarką telewizyjną Jolantą Pieńkowską. Na temat życia rodzinnego Czarnecki w ogóle nie rozmawia z dziennikarzami i nie afiszuje się też publicznie ze swoją rodziną. Paparazzi muszą się dobrze postarać, żeby zrobić im wspólne zdjęcie. Jak twierdzą ich przyjaciele, Czarnecki i Pieńkowska swobodnie czują się już tylko zagranicą, w zachodniej Europie lub USA. Miliarder unika rozgłosu nie tylko w kwestiach dotyczących życia prywatnego. Czarnecki również niechętnie mówi o swojej działalności dobroczynnej. Dopiero niedawno wyszło na jaw, że założona przez niego w 2007 roku Fundacja LC Heart to największa tego typu prywatna fundacja w kraju. Czarnecki przekazał jej jednorazowo kilkadziesiąt milionów złotych. Dzięki odsetkom od tej kwoty fundacja wspierana ubogie dzieci w nauce poprzez fundowanie im stypendiów oraz pomaga dzieciom doświadczonym przez los w powrocie do normalnego życia poprzez na przykład całkowity program protezowania, aż do osiągnięcia pełnoletniości.
Od początku 2009 roku Leszek Czarnecki prowadzi również nowy program pomocy młodym biznesmenom pod hasłem „Przedsiębiorczość”. Jest to cykl wykładów prowadzonych przez Czarneckiego na uczelniach ekonomicznych w Polsce. Kto by nie chciał posłuchać prelekcji prowadzonej przez mistrza biznesu biznesu? „Przedsiębiorczość” jest również konkursem dla studentów, którzy nie ukończyli jeszcze 30 lat. Nagradzany jest w nim najlepszy pomysł na biznes. Jest o co się starać, ponieważ Leszek Czarnecki zobowiązał się do sfinansowania zwycięskiego projektu i udzielenia merytorycznego wsparcia młodemu przedsiębiorcy. Czy zrobi przy tej okazji kolejny złoty interes? To bardzo możliwe.